Gdybyście chcieli oderwać się na chwilę od natłoku ponurych myśli oraz strumienia informacji o koronawirusie, to Michał Sutowski poleca, po jakie książki Krytyki Politycznej warto sięgnąć. 

JOANNA WAWRZYNIAK, ALEKSANDRA LEYK, CIĘCIA. MÓWIONA HISTORIA TRANSFORMACJI

Wielka historia półwiecza polskiej gospodarki opowiedziana własnymi słowami jej twórców i tworzywa: pracownic i pracowników zakładów przemysłowych, które w latach 90. poddano prywatyzacji. Dyrektorzy, kierowniczki, brygadierzy i laborantki opowiadają tu swe biografie, przeżyte zazwyczaj w jednym miejscu pracy, ale w dwóch ustrojach. Krytyce neokolonializmu nowych właścicieli i masowych zwolnień ludzi „po Balcerowiczu” towarzyszy entuzjazm dla technologicznego postępu; wspomnienia o fatalnych warunkach pracy przeplatają się za nostalgią po utraconej, solidarnej wspólnocie, ale i wielkich możliwościach awansu przez wykształcenie w epoce Gierka. W trudnych czasach ta lektura trochę przywraca proporcje – w temacie tego, czym są i mogą być społeczne turbulencje i co to znaczy, że wali się świat.

BARTOSZ ŻURAWIECKI, FESTIWALE WYKLĘTE

Z festiwali w Zielonej Górze i Kołobrzegu wszyscy toczą dziś bekę; dzięki Mannowi i Maternie kojarzymy Chabry z poligonu, a w YouTube można znaleźć prześmieszną choreografię sceniczną zespołów Ludowej Armii NRD. Obciach, żenada, paździerz, you name it. A jednak ktoś tam występował, ktoś to oglądał ktoś oklaskiwał defilady przez środek turystycznego kurortu. Na dwóch wyklętych dziś imprezach – poświęconych muzyce radzieckiej i żołnierskiej – debiutowały największe gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej, życie towarzyskie kwitło, a biografie niejednego celebryty dwóch systemów są bardziej złożone niż on sam czy ona sama by chcieli. Choć lekko napisana, to jedna z najważniejszych książek o tym, że PRL naprawdę miał wiele odcieni i nie były to odcienie szarości.

Wszystkie propozycje znajdziecie TUTAJ.