Recenzja: Na pierwszy ogień

Recenzja: Na pierwszy ogień

Ryfka na blogu Szafa sztywniary poleca książkę Marty Abramowicz Zakonnice odchodzą po cichu

"Jak widać, z książki nie wieje zbytnim optymizmem. Owszem, są i zabawne fragmenty o potajemnym jedzeniu czipsów przez nowicjuszki czy zamawianiu po kryjomu pizzy i odbieraniu jej od dostawcy poprzez wywieszenie jednej z sióstr za nogi przez okno. Ale zdecydowanie jest to lektura na smutno, z gatunku tych, które "ryją mózg" i nie dają zasnąć. A takie są najlepsze."

Cały artykuł tutaj.

Opublikowano na 2016-04-04 Recenzje/Artykuły/Wywiady 0

Napisz komentarzNapisz odpowiedź

Musisz być zalogowany by opublikować komentarz..

Szukaj na blogu

Obserwuj

Ostatnie

Brak produktów

Menu